Makijaż, Naturalne kosmetyki

Czyżbym wreszcie znalazła ideał?

Hej 🙂

 

 

Zapraszam do obejrzenia testu kolejnego ciekawego naturalnego kosmetyku. Skusiłam się jakiś czas temu na krem BB mojej ukochanej marki 100% Pure. Po pierwszym użyciu miałam co do niego mieszane uczucia. Zachwyt nad pięknym rozświetleniem przechodził w strach, że za chwilę ktoś mnie pomyli z żarówką czy świecącym… no właśnie, czym? 🙂

 

Dziś już po wielu, wielu użyciach mogę powiedzieć, że bardzo lubię ten efekt rozświetlenia, muszę jednak po pierwsze uważać z ilością nakładanego produktu, a po drugie zwracać uwagę na to, co się dzieje z moją skórą i czasami ratować się odrobinką pudru lub bibułką matującą. Te małe niedogodności nie sprawiają jednak, że patrzę na podkład mniej przychylnym okiem. A wszystko przez to, jak ładnie, świeżo i naturalnie wygląda w nim moja skóra.

 

 

Takie jest przynajmniej moje spojrzenie na efekt, który daje u mnie krem BB 100% Pure, a Was zachęcam do zerknięcia, jak on się u mnie sprawuje i do wystawienia własnej oceny tego całkiem ciekawego naturalnego kosmetyku 😉

 

 

Czy zatem znalazłam ideał? Nie potrafię jeszcze na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie – czasami bardzo bardzo go lubię, czasami lubię go trochę mniej. Jeśli jednak nie znajdę w przyszłości czegoś, co w 100 procentach (;)) zaspokoi moje makijażowo-podkładowe potrzeby, to będę do tego kosmetyku wracała 🙂

 

BUZIAKI!