Naturalne kosmetyki

EKOCUDA 2017 czyli Targi Kosmetyków Naturalnych w Warszawie

Hej 🙂

 

 

Miałam wreszcie przyjemność uczestniczyć w Targach Kosmetyków Naturalnych z prawdziwego zdarzenia. W ostatni weekend odbywały się bowiem w Warszawie targi Ekocuda. Ominęła mnie poprzednia edycja, tym razem zatem stwierdziłam, że nie odpuszczę. I niesamowicie się cieszę, że udało mi się dotrzeć na to wydarzenie.

 

 

Być może zdążyłaś już zauważyć, że lubię naturalne kosmetyki? 😉 Te tradycyjne drogeryjne kosmetyki nie wywołują u mnie, z małymi wyjątkami, prawie żadnych emocji. Nigdy nie byłam maniaczką kosmetyków. Teraz z dumą nazywam siebie kosmetykoholiczką… ale tą naturalną. Często żałuję, że nie mogę przygarnąć pod swój dach tych wszystkich cudownych naturalnych produktów. A zatem Ekocuda były dla mnie idealnym rozwiązaniem, aby trochę nacieszyć oko i ponakręcać się na naturalność.

 

 

 

 

Targi Kosmetyków Naturalnych Ekocuda odbywały się w Domu Towarowym Braci Jabłkowskich na warszawskiej Brackiej. Idealne miejsce, aby później wybrać się na jesienny spacer. Z tym, że mi nie starczyło już czasu na spacer 😉

 

Targi Ekocuda to świetna okazja do tego, aby zapoznać się z ofertą naturalnych marek, przede wszystkim tych polskich, choć pojawili się również producenci zagraniczni dostępni w polskich sklepach. Były zarówno te duże i dobrze już znane marki, jak i mniejsi producenci, nie mniej jednak ciekawi. Wystawcy zajmowali dwa piętra, a osób zainteresowanych było tak dużo, że momentami miałam trudności w przeciskaniu się między odwiedzającymi targi. Całkiem przyjemnie się robi, wiedząc, że tak wiele osób jest zainteresowanych kosmetykami tworzonymi z naturalnych składników i inspirowanymi naturą. Na targach odbywały się również warsztaty i wykłady.

 

Dlaczego polecam wybrać się na Ekocuda i z jakich powodów na pewno pojawię się na kolejnych edycjach? Przede wszystkim, jest to świetne miejsce, aby posłuchać prawdziwych pasjonatów. Przy każdym stoisku można było odbyć przyjemne rozmowy i zobaczyć z jaką pozytywną energią ludzie wypowiadają się o naturalnych produktach. Mnie zawsze takie spotkania nastawiają bardzo pozytywnie i motywują do rozwijania moich pasji. Oczywiście targi są idealne, jeśli chcemy poznać jeszcze więcej ciekawych naturalnych, ekologicznych czy wegańskich kosmetyków. Można je nie tylko zobaczyć, ale też dotknąć, powąchać, czy wypróbować na sobie. Nie wszędzie jeszcze mamy możliwość przetestowania tych bardziej naturalnych produktów, a w tym przypadku każde stoisko proponowało testery i to zarówno kosmetyków kolorowych, jak i tych pielęgnacyjnych. Takie spotkania z markami są też niezłym źródłem informacji o produktach, ich przeznaczeniu. Możliwość bezpośredniego zadawania pytań jest bezcenna. Ja jestem, jak wiecie, raczej z tych nieśmiałych, a i tak przy kilku stoiskach dowiedziałam się nawet więcej niż chciałam 😉 Ze spraw bardziej przyziemnych, Ekocuda pozwolą Ci na pewno zaoszczędzić kilka grosików, bo każda z firm proponowała rabaty lub możliwość utargowania kilku złotych. Pan od uroczych myjek-biedronek sam się ze mną targował, mimo że chciałam mu zapłacić pełną kwotę. A na sam koniec, to jest po prostu świetne miejsce, aby utwierdzić się w miłości do naturalnych kosmetyków, bo w końcu o każde uczucie trzeba dbać.

 

 

 

Mój czas (i budżet) był tym razem ograniczony. Wywołało to u mnie być może lekko nerwowe bieganie pomiędzy stoiskami w poszukiwaniu moich wymarzonych produktów i w rozterce, cóż mam zabrać ze sobą do domu, a co zostawić na pastwę losu i innych kupujących. Na szczęście podtrzymywała mnie na duchu mocno stąpająca po ziemi Paulina, bez której pomocy prawdopodobnie opuściłabym targi z wielką torbą samych mydełek dla dzieci (ale za to jak cudnych mydełek). Na szczęście Paulina przywoływała mnie trochę do porządku i przypominała, że nawet matki powinny czasami pomyśleć o rozpieszczaniu również siebie, a nie tylko swoich dziecionków. Dzieci zatem otrzymały mniejsze torebeczki kolorowych mydełek, mi zaś przypadły w udziale przepięknie pachnące masełka (o którym na pewno jeszcze usłyszycie). W moich zakupach nie może nigdy zabraknąć czegoś lawendowego, do kolekcji trafił zatem nowy naturalny olejek eteryczny z lawendy oraz cudnie pachnąca herbatka lawendowo-rumiankowa na ukojenie mojego brzuszka i serduszka… hmm może raczej brzucha i głowy, choć jeśli emocje powstają w brzuchu, to właściwie brzucha i brzucha 🙂

 

Najbardziej jednak żałuję dwóch rzeczy. Po pierwsze tego, że nie mogłam uczestniczyć w żadnych warsztatach ani wykładach – czasowo bym się nie wyrobiła. Po drugie tego, że na targach nie pojawiły się perfumy marki Lady of Nature, bo to był mój główny cel i bardzo mi przykro, że nie udało mi się ich zobaczyć, podotykać i powąchać. Aha no i po trzecie tego, że jakaś głupia baba wymyśliła sobie limit w budżecie na kosmetyki… W przyszłym roku postaram się zatem jakoś przynajmniej to ostatnie niedopatrzenie załatwić tak, abym później nie musiała sama siebie kolejny raz publicznie obrażać.

 

 

BUZIAKI!!! 🙂

 

 

 

 

 

 

  • Ja planowalam byc, ale wyskoczyly mi wazne sprawy rodzinne i sie nie udalo….
    Mi akurat miejsce zupelnie nie odpowiada, za ciasno.
    Byla szatnia???

    • Podobno była, choć ja w amoku kosmetycznym nie zauważyłam 😉 A poprzednio byłaś?

      • Bylam na pierwszej edycji i wtedy bardzo nam dokuczał brak szatni właśnie. Ogólnie jest tam za mało miejsca…..

        • Ja jedynie w jednym miejscu narzekałam (taki wąski korytarz na górze). Hmm i kilka osób mogło przez przypadek dostać ode mnie moją wielką torbą, więc trochę racji jest w tym, co piszesz… 😉

  • Lubie tego typu targi, bo można odkryć wiele ciekawych perełek!

    • A byłaś? Ja pierwszy raz. Wcześniej też w ogóle na żadnych tego typu targach kosmetycznych nie byłam, a teraz już się nie mogę doczekać następnych 😉

  • Ja niestety nie dałam rady uczestniczyć w targach Ekocuda także zazdroszczę ;D Wrześniowe Ekotyki w Krakowie znaczenie obciążyły mój budżet, a do tego zbliżają się Święta, więc wydatków sporo ;p Mam nadzieję, że uda mi się odwiedzić następną edycję targów 🙂

    • Trzymam kciuki 😉 Ale jak na Ekotyki udało Ci się dotrzeć to już zawsze coś 🙂 Pozdrawiam!