Naturalne kosmetyki, Pielęgnacja, Uncategorized

Jak dbać o skórę po trzydziestce

Hej:)

 

Uważam, że sposobu pielęgnacji nie powinno się ustalać w oparciu o wiek. Każda z nas ma inną skórę, geny, inne doświadczenia. Żyjemy też w odmiennych warunkach i pielęgnacja powinna być dopasowana do naszych indywidualnych potrzeb. A jednak są pewne sprawy, o które warto byłoby zadbać niekoniecznie po przekroczeniu magicznej trzydziestki, ale może już nawet kilka lat wcześniej, kiedy organizm przestaje rosnąć i rozwijać się, a zaczyna się starzeć.

 

Ja trzydziestkę skończyłam już dobrych kilka lat temu. Niektórzy twierdzą, że nadal wyglądam, jak dwudziestolatka. Inni wytykają, że już zdecydowanie widać, że nie jestem taka młoda (dziękuję Oposie!). Prawda jest jednak taka, że mimo iż zawsze miałam dość dziecięce rysy twarzy, to sama widzę, jak bardzo na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat zmieniła się moja skóra. Wcześniej mogłam sobie pozwolić na wiele niedociągnięć w kwestii pielęgnacji i dbania o siebie, i nie robiło to zbyt dużej różnicy. Teraz już nawet krótka przerwa w pielęgnacji, spowodowana na przykład brakiem czasu, zaczyna być widoczna.

 

Jednak wbrew pozorom, nasze ciało (i skóra przy okazji) nie wymaga od nas niczego specjalnie skomplikowanego. Musimy przede wszystkim dowiedzieć się, czego ono potrzebuje, opracować pewien plan i zwyczajnie się go trzymać, oraz odpowiednio dopasowywać, gdy potrzeby się zmienią.

 

Jest kilka punktów, na które staram się szczególnie zwracać uwagę. Myślę, że zastosowanie moich metod, a przynajmniej większości z nich (ze szczególnym naciskiem na pierwsze trzy punkty) przyniesie efekty każdej kobiecie po trzydziestce. Do pewnych spraw będziecie musiały podejść indywidualnie, ale poniższe sposoby u mnie jak najbardziej się sprawdzają.

 

 

Mój plan „odmładzający”:

 

  • odpowiednie nawodnienie

Pisałam już o tym kilka razy i na pewno napiszę jeszcze nie raz. Odpowiednie nawodnienie organizmu jest moim zdaniem kluczowe, aby utrzymać młody wygląd skóry i dobre samopoczucie. W moim przypadku brak odpowiedniej ilości wody jest widoczny niemal natychmiast. Jeśli nie dbam o dostarczenie sobie tyle wody, ile potrzebuję, to wyglądam i czuję się gorzej. Tego chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć ani przekonywać. Wydaje mi się, że już każda z nas wie, jak ważne jest nawodnienie – możemy jedynie mieć problemy z wykonaniem tego punktu. Dlatego staram się mieć zawsze butelkę lub dzbanek ze świeżą wodą w miejscu, w którym przebywam. Jeśli nie lubisz smaku wody, to dodawaj do niej cytrynę i odrobinę miodu, świeże truskawki, pomarańcze, miętę, ogórka – wszystko, co tylko sprawi Ci przyjemność. Również wypijane w ciągu dnia soki warzywno-owocowe, zielone koktajle i zjadane owoce i warzywa dostarczą nam trochę więcej wody.

 

  • odpowiednie odżywanie się 

Ja nie jestem niestety idealna w tej kwestii i nigdy nie byłam. Mogę powiedzieć, że moje ciało przez długie lata cierpliwie znosiło to, w jaki sposób je traktowałam właśnie w dziedzinie odżywiania. Teraz jednak już bardziej dotkliwie odczuwam wszelkie „gorsze dni”. Sposób odżywiania może wpłynąć na wygląd skóry, włosów, paznokci. N początek warto pamiętać o jedzeniu warzyw lub owoców do każdego posiłku. Piękny wygląd pomogą zachować zielone koktajle i soki warzywne. Staram się unikać mocno przetworzonego jedzenia i nie zapominać o zdrowych tłuszczach, które, w niewielkich ilościach, są przyjacielem każdej kobiety (siemię lniane, awokado, nasiona, orzechy), ale nie zawsze mi to wychodzi;). Kolejnym bardzo ważnym składnikiem, którego nie powinno zabraknąć w diecie są kiszonki. Wspomagają one odpowiednią pracę jelit. Bo jeśli nie przyswajamy prawidłowo, to organizm nie ma możliwości, aby działać sprawnie. Przez to regeneracja nie zachodzi prawidłowo i starzejemy się trochę szybciej.

 

  • sen

A aby regeneracja mogła następować bez przeszkód, to niezbędna nam jest odpowiednia ilość snu. Ile tego snu rzeczywiście potrzebujemy? Można by na ten temat dyskutować. Skłaniam się do stanowiska, że tego snu potrzebujemy zdecydowanie mniej niż mogłoby nam się wydawać. Jednak, aby organizm mógł działać i co noc nas odmładzać, na pewno musimy zadbać przede wszystkim o odpowiednią jakość snu. Sen nieprzerwany, ale krótszy może być korzystniejszy niż długie odsypianie poprzedzone kilkoma pobudkami. Czekam niecierpliwie, kiedy moje córki wreszcie to zrozumieją!:)

 

  • witamina C

Nadmiar wolnych rodników tlenowych w organizmie jest jednym z czynników, który wpływa na proces starzenia się. Antyoksydanty zawarte w kosmetykach mogą neutralizować niekorzystne działanie wolnych rodników. Doskonałe działanie antyoksydacyjne ma w kosmetykach witamina C (kwas askorbinowy), dlatego warto zacząć po nią sięgać w okolicach trzydziestego roku życia. Bogate w antyoksydanty są również, na przykład, herbata i winogrona. Z tego powodu kosmetyki zawierające te składniki będą potęgować antyoksydacyjne zdolności witaminy C. W składach szukajcie zatem również Camelia sinensis i Vitis vinifera. Obecnie używam serum Liq CC z 15% zawartością witaminy C i ten produkt bardzo lubię.

 

  • filtry UV

Promieniowanie UV bardzo silnie wpływa na starzenie się zewnętrznej warstwy skóry. Dlatego tak ważne są filtry przeciwsłoneczne, które mogą zapobiegać negatywnym skutkom fotostarzenia się skóry. Promienie UV nie tylko przyspieszają starzenie się komórek, ale też powodują powstawanie plam pigmentacyjnych, dlatego warto pomyśleć o filtrach, jeśli chcemy opóźnić starzenie się skóry. I koniecznie pamiętajcie, aby kosmetyk zawierał zarówno filtry przeciwko UVA i UVB.

 

  • kwas glikolowy

Oprócz serum z witaminą C, moim drugim przeciwstarzeniowym preparatem jest obecnie serum z kwasem glikolowym. Powoli kończę już jego stosowanie, bo w okresie wiosenno-letnim dość dużo przebywam na słońcu. Lecz na pewno powrócę do niego jesienią, ponieważ widzę, że moja skóra delikatnie, lecz zauważalnie, robi się gładsza. Serum stosuję co dwa-trzy dni, na noc i jego połączenie z witaminą C, którą nakładam na dzień, ma widoczny wpływ na poprawienie stanu mojej skóry. Potwierdzone działanie wybielające, rozjaśniające cerę i likwidujące plamy pigmentacyjne mają również takie składniki, jak kwas elagowy i kwas ferulowy, oraz polifenole zawarte na przykład w tarczycy bajkalskiej lub owocach dzikiej róży, więc i te składniki warto mieć na uwadze. Łagodniej działającym odpowiednikiem kwasu glikolowego może być glukonolakton, który również powinien mieć zbliżone, choć delikatniejsze właściwości.

 

  • oleje

Niedobory dobrych tłuszczów w diecie mogą przyspieszać procesy starzenia. Ale również tłuszcze roślinne nakładane od zewnątrz działają korzystnie na naszą skórę. Po pierwsze zapobiegają utracie wody przez skórę, dzięki czemu pomagają zachować jej jędrność i elastyczność. Po drugie, oleje wspomagają odnowę komórek i działają przeciwstarzeniowo. Odpowiednio dobrane oleje przynoszą samą przyjemność stosowania. Był taki czas, kiedy olej kojarzył mi się jedynie z pożywieniem, a teraz nie wyobrażam sobie, aby zabrakło olejków w mojej pielęgnacji skóry, czy włosów. U mnie w zależności od potrzeb skóry, do tej pory sprawdzał się olej ze słodkich migdałów, olej arganowy, olej z awokado, olej lniany, olejek tamanu i kokosowy. Jedne stosowałam na twarz, inne na ciało lub włosy.

 

  • szyja, dekolt i dłonie

Nie zawsze o nich pamiętamy, a są to obszary ciała, które potrafią bardzo szybko ukazywać zaczynające się procesy starzenia występujące w organizmie. To co stosujemy na twarz w celu profilaktyki przeciwstarzeniowej, bardzo często z powodzeniem możemy nakładać również na szyję i dekolt. Przy czym zwłaszcza skóra dekoltu potrafi być nawet jeszcze bardziej delikatna, niż skóra na twarzy. Dlatego, gdy nakładam moje serum z witaminą C, to nie zapominam również o skórze szyi i dekoltu, a resztkę kosmetyku rozsmarowuję na wierzchach dłoni.

 

  • złuszczanie

Aby skóra pozostała jak najdłużej piękna i młoda, ważne jest nie tylko jej nawilżanie i odżywianie, ale też złuszczanie. Tak właśnie u mnie działać ma kwas glikolowy, lecz wystarczy również zwykłe, regularne złuszczanie za pomocą peelingów. Peeling enzymatyczny będzie trochę delikatniejszy dla skóry, niż zwykły fizyczny z drobinkami, lecz będzie równie skuteczny. Peelingi można zastąpić myciem twarzy szczotką – ja od czasu do czasu używam mojej Braun Face z dodatkiem zwykłego żelu do oczyszczania twarzy. Bardzo zaciekawiła mnie szczoteczka soniczna Foreo Luna – może miałyście z nią już do czynienia? Co o niej sądzicie?

Raz w tygodniu stosuję również maseczkę złuszczającą- zazwyczaj zamiennie z masażem szczotką. Ze złuszczaniem nie można jednak również przesadzić. Zbyt intensywne złuszczanie może doprowadzić do uwrażliwienia skóry. A w efekcie skóra nie będzie wyglądała lepiej, a jej stan może się pogorszyć.

 

 

To jest w dużym uproszczeniu cały mój plan pielęgnacyjny, jaki wprowadzałam stopniowo po ukończeniu trzydziestu lat (no może trochę później;) i nad niektórymi punktami nadal pracuję). Zauważyłam efekty, więc na swoim przykładzie mogę potwierdzić, że to naprawdę działa.

 

 

 

 

  • SG

    Bardzo mi się spodobał Twoj sposób na pięlęgnacje skóry , wcześniej nie zwracałam na wiele aspektów uwagi a teraz zamierza to zmienić. Planuje już zakupić serum z witaminą c, masz jakiś sprawdzony sklep w którym go kupujesz ?

    • Dziękuję:) To ze zdjęć kupiłam w aptece internetowej, a teraz już zamówiłam z Biochemii Urody – jeszcze do mnie nie dotarło, ale słyszałam wiele pozytywnych opinii o nim.

      • SG

        Dzięki, chyba też skuszę się z Biochemii Urody 😉

  • Nikuś

    Kochana rysy twarzy rzeczywiście masz bardzo dziecięce-zawsze będziesz wyglądać młodziej…pewnie jak będziesz babcią to dopiero wtedy będziesz wyglądać na 30 lat:-)))

    • Haha trzymam sama za siebie kciuki, aby tak właśnie było 😉