Kiedy nic nie układa się tak, jak bym chciała, czyli gdzie zniknęły komentarze

Hej:)

 

 

Macie czasami takie dni, kiedy wydaje się, że wszystko idzie nie tak, jak powinno? Ja mam właśnie taki dzień… Próbowałam trochę poprawić wygląd bloga, a tu klapa. Jednak wiem, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – jakkolwiek denerwującą brzmi to powiedzenie w takich momentach 😉

 

 

Zainstalowałam dziś sobie na blogu wtyczkę Disqus. Chciałam, żeby komentowanie było prostsze i przyjemniejsze. Ponieważ ja nie mam niestety zbyt dużych komputerowych zdolności (albo raczej żadnych), oczywiście robiłam to krok po kroku zgodnie z trzema różnymi instrukcjami na blogach o blogowaniu. Zarejestrowałam się w Disqus, zainstalowałam wtyczkę, wyeksportowałam komentarze do Disqus i… i pupka. Nie ma moich komentarzy. No dobrze nie było ich na razie wiele, ale były. A teraz nie ma ich wcale. Domyślam się nawet z jakiego powodu zniknęły, ale jak to naprawić? Nie mam bladego pojęcia.

 

 

Co pozytywnego udało mi się wyciągnąć z tej sytuacji? Przeglądam te moje nieszczęsne komentarze i ustawienia już chyba 15 raz i nadal nie wiem, co z tym zrobić. Ale jednocześnie humor mam coraz lepszy, mimo że już prawie pierwsza w nocy. Bo owszem gdzieś popełniam jakiś błąd i jeszcze nie wiem gdzie. Ale właściwie to jest bardzo pozytywna sprawa, bo skoro popełniam błąd, to znaczy, że coś robię. Rozwijam się. Jeszcze trzy miesiące temu nie było tego bloga. Gdyby go dalej nie było, pewnie w tej chwili bym spała. Ale za to nie miałabym tej satysfakcji, że wreszcie zrobiłam coś całkowicie sama. Zrobiłam od podstaw coś na czym się kompletnie nie znałam. Może dalej na wielu rzeczach w świecie blogowania jeszcze się nie znam, ale już jestem dużo dalej niż byłam trzy miesiące temu, gdy pomysł na tego bloga był jedynie w mojej głowie.

 

 

Więc tak, nie idzie mi dziś najlepiej, a ja siedzę i się z tego cieszę 🙂

 

 

 

 

  • Dorota

    A komentarzy nadal nie udało mi się odzyskać…;)

    • Nel

      Zostawiam ci jeden na pocieszenie ;D

      • Dorota

        Haha dziękuję 🙂

  • Czasem chcemy dobrze, a wychodzi jak zawsze 😀 Ale masz świętą rację – ważne, że działasz. A zresztą, jak się już nauczysz (szczególnie na błędach), to nigdy nie zapomnisz! 😀

    • Oj tak, jak sami do czegoś dojdziemy, to już zostanie na zawsze 🙂