Makijaż, Naturalne kosmetyki, Uncategorized

Korektor HD Emani. Kosmetyczny niezbędnik każdej młodej mamy

Hej:)

 

Niemal każda z kobiet, które lubią się malować, ma taki jeden produkt, który jest dla niej niezastąpiony i bez którego woli nie ruszać się z domu. Dla mnie przez wiele lat takim kosmetykiem był pogrubiający tusz do rzęs. W czasach „gorszej skóry” bił się o pierwsze miejsce z delikatnym podkładem. Jednak, od kiedy poznałam ten kosmetyk, okazało się, że na bezludną wyspę zabrałabym nie tusz, ani nie podkład, lecz właśnie korektor.

 

Już dawno minął mi taki czas, kiedy wstydziłam się wyjść z domu bez makijażu. Teraz wręcz preferuję na codzień bardzo delikatny, niemal niezauważalny makijaż. Jednak moja skóra nie zawsze wygląda korzystnie. Zwłaszcza teraz, gdy od już prawie trzech lat nie udało mi się przespać ani jednej nocy (dziękuję kochane moje! będę Wam to kiedyś wypominać;) albo same przeczytacie, jak nauczycie się czytać…). Dlatego lubię dodać twarzy trochę koloru, nakładając krem bb i róż na policzki. Dzięki temu wyglądam na trochę bardziej żywą.

 

Odkryłam jednak, że już samo nałożenie pod oczy dobrego korektora niesamowicie rozświetla całą twarz i otwiera oczy. Więc w te dni, kiedy nie mam ochoty nic ze sobą robić, wystarczy, że nałożę pod oczy odrobinkę korektora i natychmiast czuję się bardziej zadbana.

 

Oczywiście wcześniej też miałam w swojej kosmetyczce różne korektory, ale dopiero Korektor EMANI Vegan Cosmetics  HD Corrective Concealer sprawił, że doceniłam zalety tego rodzaju produktu.

 

 

Korektor Emani jest kosmetykiem naturalnym, jak nazwa firmy wskazuje, również wegańskim. Oprócz funkcji korygowania niedoskonałości, ma również za zadanie pielęgnować i poprawiać stan skóry. Ma rozświetlać i ujędrniać skórę – zawiera między innymi witaminę C oraz olej z awokado, olej z nasion słonecznika, olej rycynowy i ekstrakt z zielonej herbaty.

 

Korektor kryje w wystarczającym dla mnie stopniu, ale jednocześnie efekt jest naturalny. Kosmetyk ten daje się pięknie rozetrzeć na skórze, nie zostawia plam, nie odcina się sztucznie od reszty twarzy. Bardzo ładnie rozświetla. Producent nawet informuje, że jasnego odcienia można używać, jako rozświetlacza do środkowej części twarzy. I chyba to rozświetlanie właśnie sprawia, że efekt tak bardzo mi się podoba, a wszelkie zmęczenie znika z twarzy. Posiadam odcień Fair, czyli najjaśniejszy z sześciu dostępnych.

 

Jego kremowa konsystencja sprawia, że mam wrażenie, że nakładam na twarz produkt pielęgnacyjny. Dla bardzo tłustej cery mógłby byś prawdopodobnie nieodpowiedni, właśnie ze względu na tę kremowość i zawartość olejków. Na pewno będzie świetny dla wrażliwej skóry. Chyba właśnie ta jego kremowość i delikatność sprawia, że tak świetnie stapia się ze skórą i można go nakładać samodzielnie, bez ujednolicania cery podkładem (bo na przykład mojego bardziej kryjącego MACa raczej nie mogłabym nakładać na gołą skórę – on wymaga innego produktu nałożonego na resztę twarzy, inaczej trochę sztucznie się odcina).

 

Na koniec, podoba mi się niesamowicie nawet jego opakowanie. Produkt posiada malutkie lusterko i jest idealny do torebki, jeśli będziemy chciały wprowadzić drobne poprawki.

 

 

 

SKŁAD:

Copernica Certifera Cera, Caprylic/Capric Triglyceride, Persea Gratissima Oil (Avocado), Helianthus Annus Seed Oil (Sunflower), Ricans Communis Seed Oil (Castor), Silica Titanium Dioxide, Mica, Isopropyl Jojobate, Camellia Sinensis Leaf Extract, Bisabobol, Vitis Vinifera Seed Extract (Grape), Tetrahexyldecyl Ascorbate (Vitamin C). Iron oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499).

 

 

Znacie ten korektor? Lubicie? Jaki jest Wasz niezastąpiony produkt do makijażu?