Uncategorized

Lista masthewów czy jak to się bardziej po polskiemu mówi „chciejstw”

Hej 🙂

 

 

Robię sobie te listy zakupów, a może nie do końca listy zakupów, co listy życzeń. Robię sobie je co chwilę i wszystkie gdzieś mi się gubią. Zapominam, co miałam kupić, kupuję coś innego, a później jestem na siebie zła. I dla mnie to jest idealne wytłumaczenie dla stworzenia takiej listy na blogu. Może przynajmniej tu się nie zgubi…

 

 

 

No więc na mojej liście masthewów, inaczej zwanych chciejstwami zalegają już od jakiegoś czasu takie oto rzeczy, które w bliższej lub dalszej przyszłości mam zamiar wypróbować i przetesterować 🙂 :

 

  • serum z Biochemii Urody 3xRose – i nie do końca pamiętam z jakiego powodu powinnam mieć te serum, wiem jedynie, że zostałam poinformowana, iż koniecznie muszę sobie je sprawić, a zatem nie dyskutuję i zamierzam kupić. Aha, już chyba wiem,, o co chodziło. Ono jest mi koniecznie potrzebne, aby uprzyjemniać mi używanie kosmetyków 100% Pure, takich jak na przykład kremowy podkład lub…—>>

 

  • podkład 100% Pure 2nd Skin – chcę go od kiedy zobaczyłam te cudne buteleczki z pipetką. Po wypróbowaniu próbki nie jestem pewna, czy rzeczywiście będzie dla mnie odpowiedni, co nie zmienia faktu, że nadal CHCĘ go mieć. CHCĘ!

 

  • szampon 100% Pure Kelp & Mint – miałam chyba cztery próbki tego szamponu, albo może i więcej i po każdym użyciu stwierdzałam, że muszę koniecznie kupić całą butelkę. A jednak na razie jedynie wchodzę na stronę sklepu po to, aby sobie na niego popatrzeć, po pierwsze z powody jego ceny, a po drugie z powodu moich niekończących się zapasów szamponów (tak, moja szuflada z zapasami kosmetycznymi najwyraźniej przekształciła się w szufladę bez dna…)

 

 

 

  • korektor pod oczy tej samej marki, aczkolwiek korektorów mam obecnie chyba z pięć, więc zdecydowanie nie jest to coś, co pojawi się u mnie w najbliższych miesiącach.

 

 

  • pędzel do pudru – tak, nadal nie mam pędzelka do pudru. Jakoś oczywiście sobie radzę i używam wszystkich innych moich pędzelków, w zależności od tego który akurat mam pod ręką i który nie jest obśliniony przez dzieci, ale marzy mi się taki wielki puchaty pędzel do pudru.

 

  • RMS Beauty puder Un-Powder – mój zachwyt marką nie mija ani na chwilę, a wręcz pogłębia się z każdym użyciem któregokolwiek z moich kosmetyków RMS. Do kompletu brakuje mi jeszcze pudru. Ok, właściwie to brakuje mi jeszcze kilku innych kosmetyków tej marki, ale przede wszystkim pudru.

 

 

 

  • krem bb Alva Sensitive 6w1 – a tu już przemawia przeze mnie tylko i wyłącznie moja miłość do wszystkiego, co ma w nazwie te dwie magiczne literki (czyli BB jakby ktoś nie zrozumiał, o co mi chodzi). Polecony mi osobiście na Youtubie, ponieważ chyba wszyscy już wiedzą, że lubię podkłady o delikatnym naturalnym wykończeniu lub właśnie wszelkiego rodzaju kremy koloryzujące lub BB.

 

  • mydło w płynie nawilżanie i odżywienie Onlybio (szklana butelka) – tylko i wyłącznie ze względu na szklaną butelkę… no i może jeszcze dobrą recenzję u Anuli… i szklaną butelkę 🙂

 

  • płyn micelarny rumiankowy Polny Warkocz – a tutaj to nie wiem, czy istnieje jeszcze ktoś, kogo w naszym naturalnym światku Ta Oto Osoba nie namówiła na wypróbowanie tego płynu micelarnego? 🙂 Mnie w każdym razie namówiła dawno temu, a ponieważ ja mam marną pamięć do płynów micelarnych, to już zrobiłam sobie zapas innych na conajmniej rok… Ale i ten wypróbuję. Nie mam wyjścia.

 

 

 

  • Ava Eco Garden serum marchewką i groszkiem – niespecjalnie drogie to to, a podobno całkiem dobre i działa, więc kiedyś przy okazji na pewno się skuszę. Choć mam nadzieję, że nie będzie pachniało obiadową marchewką z groszkiem.

 

  • matowa pomadka Sante – o tych pomadkach myślę już od bardzo dawna, słyszałam dobre opinie. Słyszałam również, że mogą lekko przesuszać wrażliwe usta, dlatego chwilowo wstrzymałam się z zakupem. Ale w ofercie marki są conajmniej dwa kolory, które mnie bardzo zachwyciły, więc myślę o nich często i namiętnie. Zapewne zatem kiedyś się na nie skuszę.

 

 

  • butelki na perfumy własnoręcznie robione (własnoręcznie robione perfumy, nie butelki), ponieważ moja buteleczka z pipetką zupełnie się nie sprawdziła do perfum (całe szczęście, że i perfumy – jakby to delikatnie powiedzieć -śmierdziały straszliwie i lekko się zraziłam, więc na razie butelka może zaczekać)

 

  • słoiczki na kosmetyki Ecospa – ogólnie słoiczków w ostatnim czasie kupiłam sporo, ale nadal mam niedosyt. A gdy dowiedziałam się, że na stronie Ecospa znajdę i te piękne szklane słoiczki z ciemnego szkła, to już niestety żadnych innych na razie nie chcę. Tyle że akurat ostatnio nie były one dostępne, ale mam nadzieję, że wkrótce powrócą.

 

  • tusz do rzęs PBH, tusz do rzęs Alverde, tusz do rzęs Dr Hauschka i pewnie jeszcze conajmniej dwa inne tusze do rzęs chciałam wypróbować. A zatem, gdy wykończę mojego ulubieńca z Lily Lolo, to przyjdzie kolej na któryś z tych tuszy.

 

 

Warunek jest taki, że najpierw uszczuplę trochę moje obecne zapasy lub pokończę to, co mam do pokończenia.

 

 

A z niekosmetycznych

  • conajmniej kilka książek z wiecznie powiększającej się listy książkowej, ale to być może temat na inny wpis, bo jest tego… dużo 🙂

 

 

I powiedzcie mi teraz, czy tak to powinno wyglądać z punktu widzenia osoby zafascynowanej minimalizmem, przeprowadzającej wielkie odgracanie i planującej post zakupowy? Średnio to wygląda? 🙂

Wbrew pozorom taka lista trzyma mnie z dala od niepotrzebnego wydawania pieniędzy. I mam jakieś takie przedziwne uczucie, że to, co już wpisałam na listę, to tak jakby prawie mam, więc i przestaję tak bardzo o tym marzyć… Zgadzam się, że jest to trochę pokrętne wytłumaczenie, ale na mnie właśnie tak działa. A zatem będę jeszcze w przyszłości aktualizować moją listę, być może pojawi się coś innego, a być może coś kompletnie straci moje zainteresowanie. Zobaczymy 🙂

 

 

  • Na mojej liście całkiem sporo „chciejstw”, ale muszę teraz trochę zaoszczędzić, więc będę ograniczać swoją listę. Zacznę polować na prawdziwe perełki i zamienniki <3

    • Oj te chciejstwa, to się pojawiają nie wiadomo skąd… 🙂 U nas też tryb oszczędzania włączony :)))

  • Wow spora lista:) Widzę na zdjęciu masełko Saioos, jak się spisuje?
    Wydaje mi się, że o ile używasz tych wszystkich produktach to mieszczą się w granicach minimalizmu:)

    • To wersja masełka dla dzieci i dziewczynkom się podoba 😉 Gdyby mi pozwoliły to też bym chętnie używała, ale niestety… 😉