Odżywianie, Przepisy, Uncategorized, Zdrowie

Matcha latte, czyli moja recepta na kawowe uzależnienie

Hej:)

 

Od dłuższego już czasu próbuję wyjść z kawowego nałogu. Nie mogę się na razie pochwalić dobrymi wynikami. Powiedziałabym wręcz, że jest coraz gorzej;) Ale mam jeden dość prosty przepis na napój, który potrafi po części zastąpić mój kawowy nałóg. Może nie na tyle, abym mogła całkiem pożegnać się z kawą, ale przynajmniej na razie pozwala mi pić o tę jedną kawę dziennie mniej.

 

 

 

Składniki:

  • łyżeczka herbaty matcha
  • duża szklanka mleka migdałowego
  • łyżeczka syropu klonowego lub miodu
  • odrobina gorącej wody do rozrobienia herbaty

 

 

Wykonanie:

Ja wrzucam wszystko do mojego dzielnego thermomixa. Wygląda to tak, że najpierw podgrzewam mleko do 80 stopni, następnie dodaję herbatę zalaną odrobiną gorącej wody i syrop lub miód. Na koniec włączam trochę wyższe obroty na kilkanaście sekund, aby powstała delikatna pianka. Przelewam do filiżanki i gotowe 🙂

Spokojnie można ją wykonać również „normalnie”, czyli zalewając herbatę gorącą wodą, a następnie dodając spienione (lub nie) mleko. Czasami dobrze jest też przelać najpierw samą herbatę przez drobne sitko, aby pozbyć się większych grudek, które nie chciały się rozmieszać.

 

 

 

Właściwości:

Matcha latte, oprócz tego, że nie jest kawą, ma też inne dobroczynne właściwości. Przede wszystkim, tak jak inne zielone herbaty, jest źródłem antyoksydantów, tyle że w zwielokrotnieniu. Taka latte zatem przepięknie nas odmłodzi 😉 a oprócz tego przywróci równowagę w organizmie i będzie wspomagała układ odpornościowy.

Matcha ma tak naprawdę działanie pobudzające, niczym porządna kawa. Przypływ energii jest jednak bardziej równomierny i nie wywołuje spadku nastroju. Ale dodatkowo matcha uspokaja, relaksuje i wspomaga utrzymanie jasności umysłu.

Poza tym matcha pomaga również spalać tkankę tłuszczową, więc jeśli chcesz odrobinkę gdzieniegdzie zrzucić (jak ja), to matcha będzie tylko wspomagała naszą ciężką pracę.

No i ostatnie, ale chyba najważniejsze: matcha latte jest po prostu pyszna 🙂

 

 

 

 

  • Nikuś

    Musze koniecznie spróbować z mlekiem:-)