Makijaż, Naturalne kosmetyki, Pielęgnacja, Pielęgnacja włosów, Uncategorized

Naturalnie z Pudełka czerwiec 2017

Hej 🙂

 

Dziś przemiły pan kurier przyniósł mi czerwcowe pudełko Naturalnie z Pudełka. Trochę tęskniłam za tym pudełkiem, dlatego decydowałam się na subskrypcję kolejny raz po dość długiej przerwie. Czerwcowa edycja pudełka bardzo mi się podoba. Wpasowała się idealnie w moje obecne potrzeby.

 

 

Dla tych z Was, które jeszcze nie słyszały o Naturalnie z Pudełka – jest to comiesięczna subskrypcja kosmetyków niespodzianek w wersji naturalnej. Co miesiąc otrzymujemy paczuszkę z naturalnymi, ekologicznymi kosmetykami, lecz nie znamy zawartości przesyłki, dopóki jej nie otrzymamy. W Naturalnie z pudełka znajdziemy zawsze conajmniej 4 pełnowymiarowe wersje kosmetyków. Mamy dzięki temu możliwość przetestowania nowych kosmetyków, o których istnieniu mogłybyśmy wcześniej nawet nie wiedzieć. Idealna sprawa dla kosmetykoholiczek 😉 a przede wszystkim dla naturalnych kosmetykoholiczek 🙂 Pojedyncze pudełko kosztuje 79 złotych.

 

 

 

 

Tym razem w pudełku, jako pierwsze rzucają się w oczy dwie saszetki z naturalnym proszkiem do prania Celina. Są to saszetki wystarczające na jedno pranie. Firma jest polska, a proszek nie zawiera (uwaga – przepisuję z ulotki Naturalnie z pudełka 😉 ) fosforanów, szkodliwych surfaktantów ani wybielaczy na bazie chloru. Zazwyczaj używam delikatnych proszków do ubranek dziecięcych, więc chętnie wypróbuję te produkty.

 

 

 

 

Następny produkt w moim pudełku, to czerwona glinka. Nie ma jej na ulotce informacyjnej, więc wydaje mi się, że to jest dodatkowy produkt niespodzianka (prezent powitalny) za zamówienie kilku kolejnych subskrypcji z góry. Może ktoś mnie poprawi, jeśli się mylę? 😉

 

 

 

 

Następnym produktem jest galaretka do mycia ciała Nacomi. Widziałam ją już kilkakrotnie w sklepach i chciałam kupić, gdy wykończę moje produkty do mycia, więc bardzo się cieszę, że tu trafiła. Wartość galaretki to około 15 złotych.

 

 

 

 

 

Z kolejnej buteleczki cieszę się może nawet jeszcze bardziej, ponieważ właśnie kończy się mój żel do mycia twarzy z drobinkami ryżu Orientany. Otóż w pudełku otrzymałam Peeling myjący do twarzy BeOrganic. Wydaje mi się, że będzie to produkt, który dobrze zastąpi żel Orientany (również ma w sobie drobinki ryżu), dlatego nie mogę się już doczekać, kiedy go wypróbuję 🙂 Wartość tego produktu to 44 złote.

 

 

 

 

Odżywka do włosów farbowanych Lavera to kolejny produkt, który znajdziemy w pudełku. Odżywka zawiera wyciąg z mango i awokado i ma silnie nawilżać włosy oraz chronić kolor. Wartość odżywki to około 22 złote. Mam już jedną odżywkę z awokado, którą uwielbiam i która już się kończy, za to mam za sobą również niezbyt dobre doświadczenia z odżywką z wyciągiem z mango, dlatego jestem ciekawa, czy ta się u mnie sprawdzi.

 

 

 

 

Przedostatni kosmetyk, to olej konopny Nature Queen. Olej jest tłoczony na zimno i przeznaczony dla każdego rodzaju skóry, szczególnie przy trądziku i w przypadku stanów zapalnych skóry. Oleje (z przeznaczeniem kosmetycznym) zajmują sporo miejsca w mojej lodówce, ale ten jeden jeszcze na pewno się obok nich zmieści, tym bardziej, że jeszcze nigdy nie miałam oleju konopnego. Wartość 30ml buteleczki to 18,99 zł.

 

 

 

 

Ostatni produkt, to próbka – mini mineralny cień do powiek Ecolore. To również polska marka naturalnych kosmetyków mineralnych. Mój jest w bardzo ładnym delikatnym, lekko złocistym kolorze. Chyba sprawdzi się u mnie również, jako rozświetlacz (a że jestem fanką efektu rozświetlenia na skórze, to na pewno się nie zmarnuje). Wartość takiej próbeczki (0,5 g), to około 9 złotych, a pełna wersja (1,7 g) kosztuje 30 złotych.

 

 

 

 

 

I to już wszystkie kosmetyki w czerwcowej edycji Naturalnie z Pudełka. Cieszę się z odnowienia subskrypcji, bo tym razem wszystko, co znalazłam w pudełku bardzo mi się podoba i raczej znajdzie zastosowanie (i to już wkrótce). Bo wcześniej to różnie bywało 😉 żartuję 🙂 Naturalnie z Pudełka jest naprawdę fajne 🙂

 

BUZIAKI!!! 🙂

 

 

 

 

  • Nel

    Ciekawa jestem czy ten peeling będzie dobry, na razie miałam tylko ich mleczko do demakijażu i uhhh bardzo na nie. A tak patrząc na to pudełko to niezła dawka dobroci za małą kaskę, ciekawie to wygląda 🙂

    • Dorota

      Oj… A co z tym mleczkiem nie tak? Ja peeling wypróbuję pewnie za kilka dni 🙂

      • Nel

        Brzydko pachniał, opakowanie się bardzo brudziło, do zmywania makijażu oczu też niezbyt, bo szczypał, ale to już wiadomo mnie tak, a kogoś nie. Ogólnie jest całe mnóstwo lepszych mleczek. Ale peelingu jestem ciekawa 🙂