Naturalne kosmetyki, Pielęgnacja, Uncategorized

Naturalnie z pudełka wrzesień 2017 – moje ostatnie pudełeczko?

Hej 🙂

 

 

Wrześniowa edycja pudełeczka Naturalnie z Pudełka jest już ostatnią w mojej subskrybcji 4 pudełek. Czekałam na nią z zaciekawieniem, bo być może zaważy ona na mojej decyzji w kwestii kupienia kolejnego boxu. Pudełeczko już mam u siebie. Już rozpakowane. Moje wrażenia bardzo pozytywne, choć nadal nie wiem, co dalej…

 

We wrześniowym pudełku znalazły się cztery pełnowymiarowe produkty i jedna mała próbeczka. Pudełko było zdecydowanie cięższe od poprzednich, a to za sprawą przepięknego słoiczka, który rzuca się w oczy od razu po rozpakowaniu.

 

 

 

 

Zacznę zatem od tego pięknego słoiczka – jest to Konopno-kokosowe masło do ciała polskiej marki Naturalnie z natury. Mi trafił się słoiczek, którego zawartość przepięknie pachnie wanilią, a w moim odczuciu budyniem waniliowym. Powiedziałabym nawet, że drożdżówką z budyniem, ale na blogu, na którym piszę o zdrowym jedzeniu nie będę przecież wspominać o drożdżówkach. Poczytałam sobie nawet trochę o tej marce i podoba mi się to, że tworzy ona kosmetyki z konopii siewnej pochodzącej z własnych upraw. Bazą tego kosmetyku jest olej kokosowy, co mi zdecydowanie odpowiada. Wartość masełka to 49 złotych i w takiej właśnie cenie można je kupić na stronie producenta.

 

 

 

Kolejnym przepięknie pachnącym produktem w tym pudełeczku jest olejek do pielęgnacji paznokci i skórek Wytwórni Mydła. Kolejny kosmetyk polskiej firmy, a w składzie same olejki. Ma on silnie odżywiać i regenerować i mam nadzieję, że tak właśnie będzie robił, bo zaczęłam go używać już od wczoraj. Ja się od tego olejku nie mogę oderwać i to przede wszystkim przez ten smakowity marcepanowy zapach. A że jestem osobą, która uwielbia smakowite zapachy i smaki też, to ten olejek mnie naprawdę cieszy. Jego wartość to 25 złotych.

 

 

 

Następnie w moim pudełeczku znalazłam peeling do stóp Organic Shop Kwiat Lotosu. Nie sprawdzałam jeszcze jak pachnie 😉 Produkt z przeznaczeniem do stóp, ale jeśli nie będzie miał zbyt tłustej konsystencji, to zużyję go po prostu do całego ciała. Kosmetyk kosztuje 11,50 zł.

 

 

Ostatni już kosmetyk w moim wrześniowym pudełeczku Naturalnie z Pudełka, to produkt marki Marilou Bio. Możemy we wrześniowym pudełku trafić na jeden z pięciu kosmetyków. Ja dostałam krem peelingujący do twarzy. Jest to francuska marka, a kosmetyki posiadają certyfikat Ecocert. Wartość kosmetyku to 25-28 złotych. A od Was wiem, że mógł mi się trafić na przykład krem do rąk, więc cieszę się, że jednak trafiłam na peeling.

 

 

 

I to już wszystko we wrześniowym naturalnie z pudełka. A jakie są moje wrażenia po czterech miesiącach subskrybowania?

 

Bardzo lubię to pudełko. Popieram inicjatywę rozpowszechniania naturalnych kosmetyków, zwłaszcza tych mniej znanych lub nowo powstałych marek. W pudełku często napotykamy nowe polskie marki, które dopiero przecierają swoje szlaki na rynku kosmetycznym i to też jest bardzo na plus. Cieszę się, że Naturalnie z Pudełka dba o młode polskie firmy 😉

Z większości kosmetyków, które znalazłam w ostatnich czterech pudełkach już korzystam lub niebawem będę korzystać. Trafiłam na jedną rzecz, która mnie troszkę denerwowała podczas używania. Ale to nie wina Naturalnie z pudełka (a więcej o tym możecie przeczytać w moim wpisie o bublach tutaj). Wszystko naprawdę na plus 🙂

A jednak nadal się zastanawiam. Zastanawiam się, bo obawiam się, że wkrótce mój dom zostanie zalany przez nadmiar kosmetyków, które już i tak czyhają na mnie w każdym pomieszczeniu, do którego tylko wchodzę. Z tego powodu przecież przez ostatnie półtora miesiąca nie kupiłam żadnego kosmetyku (te jedne perfumy się nie liczą…;) ). A uwierzcie mi, że w tym czasie wiele razy moja ręką zatrzymywała się w ostatniej chwili przed wciśnięciem przycisku „potwierdź zamówienie” w przeróżnych sklepach z naturalnymi kosmetykami.

 

 

Coś mi się jednak wydaje, że Naturalnie z Pudełka zwycięży z moją słabą silną wolą…

 

 

 

 

 

A na koniec, jak zawsze, moje pierwsze wrażenia po rozpakowaniu pudełka:

  • Fajnie, że jesteś zadowolona z zawartości :)))
    Słoiczek faktycznie świetny! Jak zużyjesz masełko będziesz miała pojemnik na swoje własnoręcznie robione kosmetyki 😀

    • Nom 🙂 Może nawet spróbuję „podrobić” to masełko, bo skład nieskomplikowany 😉