Naturalne kosmetyki, Pielęgnacja włosów, Uncategorized

Odżywka do włosów Mill Creek Botanicals z olejem jojoba – idealna w codziennej pielęgnacji włosów

Hej,

 

 

Ostatni rok upływa mi pod znakiem bardzo dobrych masek i odżywek do włosów. Jak nigdy, co sięgnę po produkt do włosów, to każdy zadziwia mnie coraz bardziej.

 

 

Przejście na naturalną włosową pielęgnację sprawiło, że moje włosy odetchnęły. Wbrew pozorom odetchnął również mój portfel. Dlaczego wydaję teraz mniej na kosmetyki do włosów, mimo że kupuję droższe produkty? Opowiem Wam pod koniec tego wpisu.

 

 

 

Nigdy nie byłam zadowolona ze swoich włosów. Niezależnie od obcięcia, niezależnie od tego, jak bardzo o nie dbałam lub jak bardzo pracowałam nad ułożeniem fryzury, moje włosy zawsze wydawały się robić mi na złość. Taki to już los cienkich, puszących się, wysokoporowatych włosów. A jeśli dodamy do tego przedawkowanie kosmetyków, to nie ma możliwości, aby wyszło z tego coś dobrego. Po kilku latach postanowiłam odstawić wszelkie pianki i płyny magicznie zwiększające objętość włosów, produkty wygładzające, lakiery, kremy prostujące, wszystko jednym słowem, co miało zmienić moje włosy we włosy kogoś innego. Następnym krokiem było przejście na naturalne szampony, naturalne odżywki i oleje. I okazało się, że mimo że włosy nadal nie są idealne (nigdy nie staną się gęste i grube), to są dużo bardziej znośne. Są przyjemne w dotyku, nie tak zniszczone, jak kiedyś. Mają swoje lepsze i gorsze dni, ale powolutku zaczynam je lubić.

 

I odżywka, o której mowa w dzisiejszym wpisie jest zdecydowanie takim naturalnym produktem, który sprawia, że po każdym użyciu troszeczkę bardziej lubię moje włosy. Odżywkę Mill Creek Botanicals z olejem jojoba znalazłam na kosmetycznym regale w TK MAXX. Firmy oczywiście nie znałam. Nie wpadłam oczywiście na to, aby poszukać opinii w internecie, bo po co… Na szybko przejrzałam listę składników, bo wiem, że nie zawsze można wierzyć w zapewnienia na opakowaniu krzyczące o naturalności i organicznych składnikach. I ponieważ większa część receptury brzmiała znajomo, to zdecydowałam się zaryzykować. I to była jedna z lepszych decyzji.

 

 

 

 

 

Przede wszystkim, to co daje się zauważyć przy pierwszej styczności z produktem. Odżywka Mill Creek Botanicals przepięknie pachnie. Nie potrafię do końca tego zapachu określić, ale wyczuwam coś jakby nuty marcepanowe? A najlepsze jest to, że zapach nie pochodzi od żadnych sztucznych składników, lecz jest wynikiem mieszanki naturalnych olejków. Dodatkowo to, co zauważymy od razu, to naprawdę duże opakowanie. Butla zawiera dokładnie 473 ml. Jestem przyzwyczajona do odżywek mniejszych o połowę (o połowę!). Moja butla kosztowała 27,90 zł. Co ciekawe można ją dostać również w polskich sklepach internetowych, ale wtedy niestety zapłacimy za nią około 50 złotych. W TK MAXX widziałam również inne wersje tych odżywek, jak i pasujące do nich szampony. Na pewno będę ich szukać przy następnej wizycie w tym sklepie.

 

 

Oto informacje, jakie znalazłam o marce. Mill Creek to firma, która zajmuje się produkcją naturalnych, organicznych kosmetyków. W swojej ofercie posiada zarówno produkty do włosów, jak i te do ciała. Część składników zawartych w kosmetykach zawiera certyfikat Ecocert, a cała linia Mill Creek Botanicals nie jest testowana na zwierzętach.

 

 

Sama odżywka ma działanie regulujące, zmiękczające i ochronne. Olej jojoba, alantoina i zhydrolizowana keratyna mają za zadanie nawilżyć, odżywić i wzmocnić włosy, ale jednocześnie ich nie obciążają. Pantenol sprawia, że włosy są gładkie i puszyste. Tak przynajmniej informuje nas producent na opakowaniu.

 

I mogę Wam powiedzieć, że z mojego doświadczenia wynika, że producent nie kłamie 😉 Odżywka naprawdę bardzo fajnie nawilża moje włosy. Absolutnie nigdy nie zdarzyło jej się ich przeciążyć. Ma bardzo lekką i przyjemną konsystencję. Czasami mam wrażenie, że nakładam na włosy żel aloesowy, tyle że troszeczkę bardziej odżywczy. Po prostu czuć jej delikatność. Odżywka idealnie się u mnie sprawdza w roli kosmetyku, który mogę stosować nawet codziennie, jeśli zajdzie taka potrzeba. Włosy są po użyciu tego produktu mięciutkie, puszyste i sypkie. Na tyle, że przyjemność sprawia ich dotykanie. Po odżywkę zatem sięgam obecnie przy niemal każdym myciu. Jej działanie uzupełniam jedynie olejami i bardziej odżywczymi maskami, stosowanymi „raz na jakiś czas”.

 

 

 

 

Co do działania regulującego tej odżywki, to nie zauważyłam, aby moje włosy bardziej lub mniej się przetłuszczały. Tu akurat wszystko jest w normie. Natomiast jej lekka, nawilżająca formuła bardzo mi odpowiada. Dodam jedynie, że jeśli masz bardzo zniszczone włosy, to prawdopodobnie ta odżywka może być dla Ciebie zbyt delikatna. Ona po prostu jest dużo bardziej nawilżająca niż odżywcza.

 

I wracając do wątku portfela. W czasach „przed naturalną pielęgnacją” żyłam w wiecznym poszukiwaniu czegoś lepszego. Czegoś, co wreszcie poprawi stan moich włosów i zmieni moje życie. Moja wanna była obstawiona pięcioma różnymi szamponami, sześcioma odżywkami, a ja mimo to przy każdej wizycie w sklepie szukałam czegoś lepszego. Sięgałam też po przeróżne produkty do stylizacji, a i tak nic nie poprawiało stanu mojej czuprynki. Wręcz przeciwnie. A teraz? Teraz też oczywiście kuszą mnie fajne nowe szamponiki (w końcu z zakupoholizmu nie tak łatwo wyjść). Nie mam jednak potrzeby zakupu tony różnych kosmetyków, z których ostatecznie żaden nie wpłynie dobrze na moje włosy. W moim przypadku najwyraźniej im mniej, tym lepiej. Kosmetyki do stylizacji odstawiłam w 90%. Używam w jednym czasie dwóch szamponów, jednej odżywki, jednej maski i oleju. I dziękuje mi za to mój portfel (i prawie-mąż).

 

I może moje włosy nie wyglądają jeszcze tak całkiem idealnie i pewnie nigdy nie będą wyglądały, jak włosy z reklamy. Ale chyba wreszcie jestem na najlepszej drodze do poprawienia ich wyglądu.

 

 

 

Skład:

Deionized water, jojoba oil, panthenol (provitamin B5), hydrolyzed keratin, allantoin, niacin, retinyl palmitate (Vitamin A), stearalkonium chloride (fiber base content), beet extract, barley extract, cetyl alcohol, folic acid, citric acid, octyl dimethyl PABA, corn oil, disodium EDTA, *organic aloe vera gel, organic essential oil, potassium sorbate, sodium benzoate, botanical fragrance.
*Certified Organic Ingredient by BCS Öko-Garantie