Naturalne kosmetyki, Pielęgnacja, Pielęgnacja włosów, Uncategorized

Olej Inca Inchi – Skarb Inków za niecałe 20 złotych

Oleje to pierwsza rzecz, która przychodzi mi do głowy w temacie naturalnej pielęgnacji. Od kiedy odkryłam, że kremy do twarzy (których zresztą nigdy nie lubiłam) wcale nie są niezbędnym etapem rutyny pielęgnacyjnej, z zaciekawieniem zapoznaję się z kolejnymi niezwykłymi olejami. Pisałam już na blogu o moim ulubionym oleju z pestek malin. Obecnie pozostaję pod wrażeniem następnego ciekawego surowca, jakim jest olej inca inchi.

 

 

Naturalny olej inca inchi wytwarzany jest z orzechów Sacha Inchi i przybywa do nas wprost z peruwiańskiej dżungli. Ten olej to prawdziwe bogactwo składników aktywnych, a do tego jest już całkiem łatwo dostępny dla zwykłych śmiertelników.

 

 

To co zauważymy na pierwszy rzut oka, to bursztynowy kolor, delikatny, moim zdaniem przyjemny zapach i lekką konsystencję. Olej Inca Inchi ze względu na dużą zawartość nienasyconych kwasów tłuszczowych oraz witaminy E jest zalecany przede wszystkim do cery dojrzałej, ale znajdzie też zastosowanie przy niemal każdym rodzaju cery, podrażnionej, alergicznej a nawet trądzikowej. Dzięki kwasom omega-3, omega-6 i omega-9 regeneruje skórę, działa przeciwzapalnie i dba o odpowiedni poziom jej nawilżenia. Dzięki witaminom łagodzi i neutralizuje działanie wolnych rodników. Olej Inca Inchi delikatnie rozjaśnia przebarwienia i zapewnia skórze elastyczność. Witamina A dodatkowo wygładza i wspomaga złuszczanie, a także wpływa na produkcję kolagenu w skórze.

 

 

MOŻEMY GO STOSOWAĆ:

  • jako olejek pielęgnacyjny na skórę twarzy, szyi i dekoltu – najlepiej w towarzystwie hydrolatu lub kwasu hialuronowego
  • jako dopełnienie pielęgnacji i dodatek do codziennego kremu nawilżającego
  • do pielęgnacji całego ciała, jako nawilżanie i wspomaganie walki z cellulitem
  • na skórę narażoną na powstawanie rozstępów, na przykład na brzuch podczas ciąży
  • jako środek łagodzący na podrażnioną skórę
  • do olejowania włosów
  • wzmacniająco na paznokcie i skórki
  • jako składnik kosmetyków i maseczek

 

OLEJ INCA INCHI MA DZIAŁANIE

  • przeciwstarzeniowe
  • wygładzające
  • uelastyczniające i ujędrniające skórę
  • łagodzące
  • rozjaśniające
  • antyutleniające
  • regenerujące
  • antycellulitowe
  • wzmacniające włosy i paznokcie

 

 

Osobiście lubię stosować olej inca inchi na skórę twarzy i na włosy. Nakładany na hydrolat wchłania się bardzo dobrze i nie pozostawia olejowej warstewki. Powiedziałabym, że spośród olejków, z których do tej pory korzystałam, należy on raczej do tych lżejszych, lepiej wchłanialnych. Jednocześnie pozostawia bardzo przyjemne uczucie nawilżenia i regeneracji i przyjemnie łagodzi wszelkie podrażnienia. W moim przypadku sprawdza się tak samo dobrze, jak olej z pestek malin, a jego zapach odpowiada mi dużo bardziej. Jest specyficzny, ale wywołuje jakieś bliżej nieokreślone wspomnienia, związane chyba z wakacjami i łąką 😉

 

 

W mojej łazience stoi dokładnie ten olejek Inca Inchi z Nacomi i mogę go jak najbardziej polecić 🙂

 

 

 

 

  • Czuję się mocno zainspirowana Twoim opisem zapachu ;D Bardzo chętnie go sprawdzę, bo cały czas gdzieś tam przewija mi się przy zakupach, sporo czytałam o jego właściwościach, a jednak nigdy nie czułam potrzeby posiadania 🙂

  • Czytałam już co nie co o nim, ma duże grono zwolenniczek:) Ale póki co nie planuję więcej olejów kupować:) Chyba przez nabliższe pół roku:D bo ostatnio trochę zapomniałam jak bardzo wydajne są:)

  • Przyznam, że jeszcze nie słyszałam o tym oleju, ale po Twoim opisie chyba będę musiała poszperać w internecie i być może zdecyduję się na zakup. Olejów używam głównie do włosów i być może dobrze sprawdziłby się właśnie w takiej roli.