Aromaterapia, Uncategorized, Zdrowie

Olejek majerankowy na katar u dziecka czyli sposób na wredne bachorki i jeszcze bardziej wredne matki

Hej 🙂

 

 

Początek wiosny wiąże się u nas nieuchronnie z tymi nieprzyjemnymi efektami zmiany temperatury. W końcu „w marcu jak w garncu” i „kwiecień plecień”, więc i nietrudno o złapanie jakiejś dżumy.

 

Tak właśnie i tym razem dziewczyny przyniosły do domu jakąś zarazę, a że sytuacja nie wydawała się tragiczna, to posiłkowałyśmy się bardziej naturalną cioteczną siostrą medycyny, czyli aromaterapią.

 

 

Nie stanowi już chyba zaskoczenia dla większości z nas, że te pachnące maleńkie buteleczki niosą ze sobą również wymierne korzyści, oprócz oczywiście przyjemnego zapachu. Do niektórych olejków eterycznych można mieć oczywiście słuszne pretensje o to, że wrażenia zapachowe nie są najprzyjemniejsze. Nie ma jednak wątpliwości, że ich działanie wynagrodzi nam nawet te bardziej nieprzyjemne zapaszki (choć muszę Wam szczerze powiedzieć, że od kiedy moje uczucie do aromaterapii zyskało na sile, to nie spotkałam jeszcze olejku, który byłby dla mnie bardzo nieprzyjemny – wiadomo, jak to jest na etapie zakochania – niektórych wad po prostu nie widzimy).

 

Że niby takie aniołki? 🙂

 

Właściwości olejku majerankowego

Jak wszystkie pozostałe naturalne olejki eteryczne, również i olejek majerankowy (Origanum majorana) jest bardzo złożoną substancją i ma niezwykle szerokie zastosowanie. Właściwości olejku majerankowego, jak i samego majeranku, znane są od wieków i założę się, że każda z Was trzyma majeranek w szafce z przyprawami.

 

I bardzo dobrze, bo majeranek dodany do potraw ułatwia trawienie i łagodzi skutki przejedzenia. Ale to nie wszystko, czego możemy oczekiwać od olejku majerankowego.

Rodzice małych dzieci zapewne znają majeranek z maści majerankowej. U nas przynajmniej, od kiedy dziewczynki pojawiły się na świecie, maść majerankowa wielokrotnie ratowała sytuację. Działanie udrażniające górne drogi oddechowe olejku jest wspomagane przez właściwości antybakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwzapalne. I tak właśnie olejek majerankowy jest pomocny przy katarze i przeziębieniu, choć w tym przypadku akurat możemy go uznać za dużo delikatniejszy odpowiednik innych silniejszych olejków.

 

Nieczęsto natomiast mówi się o tym, że olejek majerankowy ma właściwości przeciwbólowe i może być ratunkiem w przypadku bólu głowy, migreny, ale także przy nerwobólach czy bólach mięśni.

 

A to, co w przypadku dwóch chorych marudnych dziewczynek (a w zasadzie trzech) było chyba najciekawszym skutkiem ubocznym, to działanie uspokajające, relaksujące i obniżające irytację… Tak, małe chore dzieci nie są najukochańszymi istotami pod słońcem, a zatem wspomagam się w tym miesiącu leczniczą mocą majeranku 🙂

 

Dawni Słowianie nosili przy sobie gałązkę majeranku w celu ochrony przed urokami i złymi czarami. Piszę na wypadek, gdybyście czuły się osaczone przez jakąś złą wiedźmę 😉

 

 

Zastosowanie Origanum majorana

Jak zatem możemy skorzystać z mocy majeranku w przypadku przeziębienia? Oczywiście możemy sięgnąć po samo ziele majeranku i przygotować napar, zalewając suszony majeranek wrzątkiem. Można taki napar pić (taką herbatę z majeranku) lub nawet tylko i wyłącznie wdychać wykonując taką prostą inhalację. Moje dzieci jednak do takiego świństwa nawet się nie zbliżą 😉

 

Ja stosuję zatem olejek majerankowy w ilości kilka kropelek do naszego dyfuzora olejków. Dodatkowo dziewczynkom przygotowałam olejek do masażu, łącząc dwie krople olejku w łyżce oleju (u nas akurat olej ze słodkich migdałów). Odrobinkę takiej mieszanki masowałam dziewczynom klatkę piersiową. A ja sama lubię sobie po prostu powąchać olejek prosto z buteleczki, bo bardzo lubię ten jego lekko słodki, mocno ziołowy zapach 😉

 

 

Natomiast u takiego jeszcze mniejszego maluszka niż moje maluszki zapewne w zupełności wystarczy jedna kropelka olejku wkroplona do miski z gorącą wodą i ustawiona w dziecięcym pokoju z daleka od łóżeczka.

 

 

 

Dlaczego majeranek a nie silniej działające olejki?

Ano właśnie. Czemu by nie sięgnąć od razu po chociażby olejek z oregano? Już nawet pomijając fakt, że nie jest on zalecany w przypadku dzieci poniżej 3 roku życia (a w niektórych przypadkach nawet poniżej 6-go), to to co działa bardzo mocno, niekoniecznie będzie najlepszą opcją. To jest trochę na zasadzie, jakby od razu dawać antybiotyk na mały katarek (ok, nie to samo, ale chyba rozumiecie analogię?).

Chciałam jeszcze zwrócić uwagę na to, że ten najdelikatniejszy majeranek to właśnie Origanum majorana, bo może Wam się gdzieś przez przypadek trafić olejek majerankowy na przykład z Turcji, dziko rosnący i dużo silniejszy w działaniu, a składem właśnie zbliżony do olejku z oregano (za sprawą złowieszczo brzmiącego karwakrolu).

 


 

 

Mi akurat trafiło się jak ślepej kurze ziarno – olejek Young Living za niewielką część jego normalnej ceny, bo byłej właścicielce szkoda było, aby się zepsuł. A Wam polecam na przykład ten olejek majerankowy dr Beta. Myślę, że jakość będzie też całkiem przyzwoita.

 

 

I jeszcze na koniec, pamiętajcie o tym, że naturalne olejki eteryczne, to bardzo skoncentrowane substancje o silnym działaniu. Z tego powodu zwłaszcza u małych dzieci powinny być używane z rozwagą i z umiarem oraz tylko w wyjątkowych sytuacjach.

 

 

Bibliografia:

Podstawy Perfumerii, Brud W.S., Konopacka-Brud I., Drukarnia Wydawnictw Naukowych Sp. z o.o., Łódź 2009

The Complete Book of Essential Oils and Aromatherapy, Worwood V.A., New World Library, Canada 2016

Lexicon of Fragrances, Meyer A., Akademie der Dufte, Germany 2013

Polskie zioła lecznicze i uzdrawiające, Wasilewska G., Wydawnictwo RM, Warszawa 2017

 

 


Disclaimer:

Informacje zawarte na blogu służą jedynie do celów edukacyjnych i informacyjnych i nie mogą zastąpić opinii pracownika służby zdrowia.

  • Nikuś

    Świetny artykuł!Bogaty w wiedzę i pięknie napisany:)Poproszę więcej takich postów o olejkach w domowej apteczce:-)

    • Dziękuję 🙂 Cieszę się i na pewno będzie więcej 🙂