Szczęście, Uncategorized

Praktykowanie wdzięczności – w czym mi pomógł mój dzienniczek wdzięczności

Hej:)

 

Czasami łapię się na tym, że w mojej głowie już od rana pojawia się sporo negatywnych myśli. Wydaje mi się wtedy, że „spałam za krótko, dzieci ciągle płaczą, nie mam na nic czasu, pogoda jest beznadziejna, jestem za gruba, mam brzydkie włosy”, itd itd. Wystarczy chwila nieuwagi i okazuje się, że całe moje życie jest bez sensu i wszędzie byłoby lepiej niż tu, gdzie jestem;) Jeśli takie typowe narzekanie na wszystko dookoła zdarza się i Tobie, to może warto, żebyś, tak jak ja, zaczęła prowadzić dzienniczek wdzięczności.

 

Czym zatem jest dzienniczek wdzięczności? Jest to jedno z narzędzi pozytywnej psychologii, które podobno może pomóc nie tylko zwykłemu pesymiście, ale również osobom z zaburzeniami depresyjnymi. Polega ono na tym, że regularnie, raz lub dwa razy dziennie, zapisujemy wszystko, za co jesteśmy wdzięczni w danej chwili. Wystarczy do tego zwykły zeszyt lub mały notatnik. Możesz też przeznaczyć miejsce na wdzięczność w swoim codziennym kalendarzu. Najlepiej zapisuj rano i wieczorem przynajmniej 3-5 rzeczy, za które chcesz podziękować.

 

Jeśli aktualnie jesteś w bardzo złym nastroju i wydaje Ci się, że nie masz za co być wdzięczny, to pomyśl o najprostszych sprawach.  Ja zawsze dziękuję za moją rodzinę, za to, że mogę chodzić, pisać, czytać, za dobrą kawę, którą udało mi się właśnie wypić. Jeśli już się rozkręcisz, to okaże się, że tych rzeczy, za które możesz być wdzięczny jest całkiem sporo. Nigdy nie zatrzymuję się zatem na 3 punktach, a staram się codziennie zapisać całą stronę.

 

 

A co mi dało prowadzenie dziennika wdzięczności?

Piszę go już ponad pół roku, rano po przebudzeniu, teraz już trochę mniej regularnie, ale na początku robiłam to niemal codziennie. Przede wszystkim kiedy zdajemy sobie sprawę, że nawet w te gorsze dni i tak jest sporo spraw, za które możemy być wdzięczni, to nastrój automatycznie się poprawia. Widzimy świat trochę bardziej pozytywnie i wręcz doszukujemy się kolejnych pozytywów dookoła. Ja dzięki dziennikowi zauważyłam, jak dużo już mam i bardziej to doceniłam. Lepiej też zrozumiałam co jest dla mnie ważne. Rodzina, dom, możliwość rozwoju. Wypisując codziennie powtarzające się punkty, zdałam sobie sprawę, że to, co najważniejsze dzień w dzień pojawiało się na pierwszych pozycjach. Teraz wiem, że to właśnie na tym powinna się koncentrować moja uwaga w ciągu dnia. Trochę lepiej też byłam w stanie zrozumieć, co w życiu lubię i dzięki temu wprowadzać tego więcej do mojego życia. Okazało się na przykład, że nowa torebka cieszy mnie wtedy, kiedy ją kupię, a drobne codzienne czynności przynoszą mi wiele radości każdego dnia. Dzięki temu wiem, że jeśli mam 15 minut wolnego, to wolę ten czas przeznaczyć np. na jogę, a nie na przeszukiwanie stron sklepów internetowych.

 

Praktykowanie wdzięczności w formie dzienniczka polecam więc każdemu. Nie tylko zmienia spojrzenie na bardziej pozytywne, pozwala docenić to, co już mamy, ale może też pomóc wprowadzać jeszcze więcej radości do naszego życia poprzez zwrócenie uwagi w stronę tego, co lubimy i kochamy, tego, co w jakiś sposób porusza naszą duszę.

 

  • Świetny pomysł z tym dzienniczkiem:) Ja staram się dziękować za pomocą medytacji za to co mam, choć przyznam, że czasem o tym zapominam. Właśnie w trudnych chwilach warto to robić. Takie zapisywanie myśli na kartce może okazać się bardzo pomocne 🙂 Dzięki!

    • W ogóle zapisanie czegoś na papierze sprawia, że staje się to dla mnie bardziej namacalne, niż jeśli tylko o tym pomyślę. Jakaś taka magiczna moc pisania;) Ale oczywiście każdy rodzaj wdzięczności działa – a najlepsze to, co się u Ciebie sprawdza w danej chwili:)