Recenzja naturalnego tuszu do rzęs Lily Lolo + zdjęcia PRZED i PO

Hej:)

 

Jeśli szukasz naturalnego tuszu do rzęs, to masz już dość duży wybór. Naturalne kosmetyki robią się coraz bardziej popularne i nie trzeba się bardzo wysilać, aby znaleźć również naturalny tusz. Mam jednak do powiedzenia coś dosyć ważnego. Nie tylko bez problemu znajdziesz duży wybór naturalnych maskar, ale też znajdziesz wśród nich świetne produkty, które nie tylko dorównują tradycyjnym tuszom, ale wręcz je przebijają.

Moim ulubieńcem, nie tylko wśród tuszy naturalnych, ale wśród tuszy do rzęs w ogóle, oficjalnie zostaje naturalny tusz do rzęs Lily Lolo. Jest to produkt naturalny, wegański, więc już wszystko super, ale przede wszystkim on świetnie pogrubia i wydłuża rzęsy. Serio świetnie. Jest też trwały, nie rozmazuje się, nie kruszy, nie skleja rzęs. Robi zatem wszystko to, co powinien robić i nie robi tego, czego nie powinien robić. Szkoda tylko, że obiadów nie robi.

 

Minusem dla mnie była częściowo cena, ale teraz sprawdzałam, że można go dostać już zdecydowanie taniej, niż ja za niego zapłaciłam pół roku wcześniej (teraz widzę, że pojawia się za 60-kilka złotych). Wystarczył mi na długo, właściwie dopiero teraz się kończy, z tym, że ja go nie używałam codziennie. Drugi minus w moim przypadku jest taki, że jak sobie w nim popłakałam, to strasznie piekły mnie oczy. Ale już podczas zmywania makijażu nigdy nie było tego problemu.

 

Poniżej wstawiam kilka zdjęć porównawczych bez tusz i z tuszem. Pierwsze dwa są bez, następne z jedną warstwą, a kilka ostatnich to dwie warstwy tuszu. Weźcie proszę pod uwagę to, że ja te zdjęcia robiłam teraz, czyli kiedy tusz już używam od około pół roku! A to znaczy, że nie jest on już tak dobry, jak na początku, lekko przysechł, odrobinę skleja i tworzy gdzieniegdzie grudki, ale jak na półroczny tusz, to chyba i tak efekt jest całkiem całkiem. Weźcie też pod uwagę, że pierwszy raz robię tego typu zdjęcia, a na dodatek próbuje się wyrobić, zanim moje dziewczyny wstaną z drzemki, więc nie jest idealnie. Ale będę ćwiczyć i będzie lepiej;) Jak tylko kupię ten tusz po raz kolejny, to opublikuję też nowe zdjęcia świeżego produktu.

 

  • Nikuś

    Wow jaki efekt!!!!! Muszę sprawdzić czy mają wersję brązową-)

    • No właśnie chyba tylko czarna jest… 😉