Odżywianie, Uncategorized, Zdrowie

Ten koktajl musisz wypić codziennie

Hej:)

 

 

Może jeszcze nie zdążyliście zauważyć, jak bardzo kocham zielone koktajle. Moja miłość do nich dorównuje chyba nawet miłości do czekolady (to trochę tak, jak można kochać swoje dwie różne córki o całkiem odmiennych charakterach – inaczej, a jednak tak samo mocno:)).

 

Zielone koktajle to dla mnie przede wszystkim niesamowita wygoda (wyjmuję z lodówki, miksuję, piję). Mam też takie dni kiedy nie mam ochoty lub czasu na to by chrupać wielką miskę sałatki (widzieliście, jak wygląda życie niektórych człekokształtnych? siedzą i gryzą i gryzą i gryzą…). Zieleninę w koktajlu jest po prostu dużo łatwiej zjeść. Kolejna sprawa, że ja jestem raczej miłośnikiem słodkich smaków. Gdybym mogła jadłabym same owoce (tak naprawdę, to gdyby nie było żadnych negatywnych konsekwencji, to jadłabym same słodycze). A taki koktajl potrafi dość dobrze zaspokoić moje słodkie zapotrzebowanie.

 

Co najważniejsze – za pomocą jednego koktajlu możemy dostarczyć sobie wielu niezbędnych mikroelementów. Jeśli wrzucimy do niego to, co potrzeba, to będzie to dla nas świetny posiłek.

 

 

 

Co powinno się znajdować w idealnym koktajlu?

 

 

  • zielenina – tu chyba dużo nie trzeba tłumaczyć: wszelkiego rodzaju zielone warzywa, to najlepsze, co możemy sobie dać; oprócz dostarczania witamin i minerałów, zielone warzywa zneutralizują też ewentualny zbyt szybki wyrzut cukru do krwi, jeśli w koktajlu miksujecie dużo słodkich owoców, jak banany lub mango. Polecam zachować różnorodność – ja bardzo lubię dodawać do moich koktajli szpinak, jarmuż lub sałatę rzymską, a nawet brokuły ale właściwie wrzucam wszystko, co akurat mam w lodówce

 

 

  • owoce jagodowe – posiadają moc antyoksydantów, które zwalczają wolne rodniki; wspomagają też system odpornościowy, pomagają schudnąć, nie zawierają wiele kalorii. Dlatego w okresie letnim warto zamrozić sobie poporcjowane truskawki, jagody, borówki, maliny itd., i dorzucać je do koktajli przez cały rok. Czasami moje zielone koktajle robią się pięknie fioletowe za sprawą dodatku owoców jagodowych

 

 

  • dobre tłuszcze (nasiona chia, siemię lniane, a nawet awokado) – przede wszystkim są niezbędne do prawidłowej pracy hormonów, ułatwiają przyswajanie witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, wpływają na stan skóry i paznokci. Nie potrzeba wiele – na raz wystarczą dwie łyżki siemienia lnianego lub pół awokado

 

 

  • banany – nie tylko dodają słodyczy do koktajlu i sprawiają, że staje się on bardziej kremowy, ale też dostarczają całą masę minerałów; nie musicie od razu wrzucać 10 bananów do jednego koktajlu (co jest teraz modne, zwłaszcza w niektórych wegańskich środowiskach), nawet tego nie polecam – spróbujcie zjeść 10 bananów na raz i zobaczcie, jak się poczujecie. Smaku doda już nawet jeden dojrzały banan, ale ja zazwyczaj dodaję 2-3, czasami cztery.

 

 

  • przyprawy – np.kurkuma, imbir, cynamon – to kolejna porcja antyoksydantów, mają działanie przeciwzapalne, obniżają poziom cukru we krwi, wspomagają też nasz system immunologiczny w walce z chorobami. Z kurkumą warto dodać dosłownie szczyptę czarnego pieprzu

 

 

 

Koktajle dają nam dużą wolność wyboru. Możemy wrzucać do nich do woli, na co tylko mamy ochotę. Dlatego czasami dodaję łyżkę kakao, łyżkę otrębów lub odżywkę białkową. Owoce wrzucam praktycznie wszystkie (ananasy, kiwi, jabłka, mango, gruszki, co tylko uda mi się kupić). Czasami do koktajlu trafia łyżka oleju kokosowego i mleko roślinne lub woda kokosowa. Jednak dbam o to, aby w większości przypadków nie zabrakło w moich koktajlach tych pięciu powyższych składników.