Makijaż, Naturalne kosmetyki, Uncategorized

Tusz do rzęs 100% Pure. Pierwsze wrażenia oraz zdjęcia przed i po

Hej:)

 

Bardzo chciałam kupić po raz drugi tusz do rzęs Lily Lolo. Już w tym wpisie pisałam o tym, że dla mnie to jest idealny produkt do rzęs. Niestety tym razem nie był dostępny w żadnym ze sklepów internetowych, do których trafiłam. Ale dzięki temu mam możliwość wypróbowania i opisania czegoś innego. 🙂

 

 

Marka 100% Pure tworzy kosmetyki na bazie wyciągów roślinnych. Pigmenty zawarte w kosmetykach kolorowych 100% Pure pochodzą głównie z warzyw i owoców. Firma dba nie tylko o to, aby odpowiednio dobierać składy (tak, aby były naturalne i skuteczne zarazem), lecz także o oprawę swoich kosmetyków. Opakowania są zawsze wykonane pięknie i z dbałością o nasze doznania estetyczne.

 

 

 

 

Maskara 100% Pure zawiera pigmenty z owoców i z czarnej herbaty oraz zapach gorzkiej czekolady. Tusz wydłuża i pogrubia rzęsy. Zawiera również składniki pielęgnacyjne: prowitaminę B5, witaminę E, owies i  białko pszenicy. Skład jest super owocowo-roślinny. Zresztą same przeczytajcie – tu nie ma niczego, przy czym trzeba by było się zastanawiać, czym to jest.

 

 

SKŁAD:

Camellia Sinensis Leaf Extract (Organic Green Tea), Tocopherol (Vitamin E), Cera Alba (Honey Beeswax), Rubus Fruticosus Fruit Extract (Blackberry Extract), Ribes Nigrum Fruit Extract (Blackcurrant Extract), Rubus Idaeus Fruit Extract (Raspberry Extract), Hydrolyzed Oat Protein (Oat Protein), Hydrolyzed Wheat Protein (Wheat Protein), Pantothenic Acid (Pro-vitamin B5), Fucus Vesiculosus Extract (Seaweed Powder), Coconut Stearic Acid (Coconut Acid), Mica, Theobroma Cacao Seed Butter (Cocoa Butter), Pearl Powder, Oryza Sativa Germ Powder (Rice Powder), Theobroma Cacao Extract (Cocoa Powder), Coffea Arabica Seed Extract (Powdered Coffee Beans), Mel (Lavender Honey), Origanum Vulgare Leaf Extract (Oregano Extract), Thymus Vulgaris Flower/Leaf Extract (Thyme Extract), Rosmarinus Officinalis Leaf Extract (Rosemary Extract), Lavandula Angustifolia Flower/Leaf/Stem Extract (Lavender Extract), Hydrastis Canadensis Extract (Goldenseal Extract)

 

 

 

Tusz ma taką normalną szczoteczkę z włoskami (nie wiem, czy to jest profesjonalne jej określenie ;)). Wybrałam tym razem tusz w kolorze brązowym, bo czarny mam innej firmy, a chciałam mieć coś, co nada moim rzęsom bardziej naturalny, delikatny efekt. I w tej właśnie roli ten tusz bardzo dobrze się sprawdza.

 

Po dwukrotnym tuszowaniu rzęsy są lekko pogrubione, lekko przedłużone, a przy tym wyglądają bardzo naturalnie i delikatnie. Ale przynajmniej wreszcie je widać, bo w całkowicie naturalnym stanie są prawie niezauważalne. Efekt może nie jest spektakularny, ale rzęsy wyglądają ładnie.

 

Moje pierwsze wrażenia po użyciu tego tuszu 100% Pure są bardzo pozytywne. Tusz daje ładny, naturalny efekt. Chwilkę trzeba poczekać, aż zaschnie na rzęsach, ale kiedy już to zrobi, to nie rozmazuje się, ani nie osypuje. Po pierwszym użyciu nie podrażnił mi oczu, choć mam delikatne przeczucie, że jeśli dostanie się w większej ilości do oka, to może szczypać (do tej pory miałam tak przy każdym naturalnym tuszu).

 

 

A na koniec jeszcze zdjęcia moich pięknych rzęs przed wytuszowaniem:

 

Oraz kilka zdjęć po nałożeniu dwóch warstw tuszu:

 

 

Znacie ten lub inny tusz 100% Pure? A może polecicie mi jakiś inny naturalny tusz do rzęs?

 

Buziaki! 🙂