Pielęgnacja, Uncategorized

Zrób chociaż te trzy rzeczy, jeśli nie masz czasu na pielęgnację

Hej 🙂

 

Jeśli zdarzają Ci się takie dni, kiedy ostatnie, o czym myślisz, to pielęgnacja cery, to zdecydowanie przeczytaj ten wpis. Mi w każdym razie zdecydowanie takie gorsze momenty się zdarzają. Z różnych powodów nie mam wtedy ochoty lub czasu na skomplikowane pielęgnacyjne rytuały, albo nawet na całkiem prostą codzienną rutynę. Staram się wtedy pamiętać o tych trzech rzeczach.

 

1 – Zrób demakijaż

I pisze to osoba, która dziś wstała z resztkami tuszu do rzęs pod oczami – uwierzcie mi, że w przypadku braku demakijażu różnica na skórze zaczyna być widoczna bardzo szybko. Twarz, która nie otrzymuje odpowiedniego demakijażu po prostu nie będzie wyglądała tak dobrze, jak by mogła, gdy o nią zadbamy. Dobry kosmetyk do demakijażu pomoże nie tylko usunąć makijaż, ale też pozbyć się z twarzy łoju, kurzu i zanieczyszczeń. W idealnym przypadku wykonuję demakijaż, a następnie myję twarz wodą i żelem lub mydłem i kończę spryskując twarz tonikiem, jednak od czasu do czasu w pełni wystarczy mi jedynie płyn micelarny.

 

 

 

2 – Pij wodę

To co robimy od zewnątrz wpływa jedynie na najbardziej zewnętrzną warstwę skóry. Aby skóra była jędrna musimy przede wszystkim skoncentrować się na dostarczaniu wody od wewnątrz. Kiedy nie pijemy wody, skóra robi się poszarzała, bardziej szorstka, , gorzej się regeneruje. A to wszystko sprawia, że nie wygląda ona dobrze. Nawet najlepsze zabiegi nie zastąpią nawadniania od wewnątrz (i oczywiście odpowiedniego odżywiania).

 

 

 

3 – Wybierz jeden podstawowy produkt pielęgnacyjny

Jeśli wybierzesz sobie taki jeden podstawowy kosmetyk pielęgnacyjny, który będzie odpowiednio dopasowany do Twojej cery, będziesz mogła użyć go bez zastanowienia i bez wysiłku, bo zajmie to dokładnie dwie sekundy. Odpowiedni kosmetyk, którego celem będzie odbudowa bariery ochronnej i nawilżanie skóry lub normalizacja pracy gruczołów, jeśli to potrzebne w Twoim przypadku, zadba o skórę, a Ty nie będziesz traciła czasu ani energii na zastanawianie się, co masz zrobić. Trzeba poświęcić chwilę, aby taki produkt dobrać, ale gdy już to zrobimy nasze gorsze dni nie będą przeszkodą w utrzymaniu dobrego stanu naszej skóry, bo zawsze będziemy wiedziały po co sięgnąć.

 

 

I to są trzy podstawowe zasady, które stosuję u siebie bez wyjątków (no prawie, bo pisałam już chyba o tym dzisiejszym tuszu? 😉 ale wyjątek potwierdza regułę). Z tego powodu płyn micelarny chyba już zawsze będzie miał swoje miejsce w mojej łazience, mimo że ostatnio do demakijażu używam innych produktów. Z tego też powodu zaraz po przebudzeniu sięgam po wodę, a nie po kawę (no dobra, kawa jest zaraz na drugim miejscu). I po trzecie z tego powodu, mimo że gdy mam czas lubię nakładać różnego rodzaju sera, olejki i kremy, jeden po drugim, ale mam też takie (w moim przypadku dwa) awaryjne kremy po które mogę sięgnąć bez zastanowienia, gdy jestem w biegu albo gdy zasypiam na stojąco – i wtedy nie muszę już używać niczego więcej.

 

 

A gdy jest czas na bardziej skomplikowaną, lecz również maksymalnie uproszczoną pielęgnację, to wygląda to w moim przypadku tak, jak to opisałam w tym wpisie o mojej codziennej pielęgnacji.

 

 

 

Buziaki!!! 🙂

 

  • Nikuś

    Dokładnie-woda to świetny patent, zwłaszcza z cytryną i nasionami chia:-)

    • A z nasionami chia wody akurat nigdy nie robiłam… Po prostu się wrzuca? Trzeba zostawić na jakiś czas do namoczenia czy jak?

      • Nikuś

        Tak Kochana wrzucasz do wody, soku i one natychmiast pecznieja i żeluja:)Można wrzucić do mleka roślinnego j wychodzi pudding chia:-)

        07.12.2017 19:55 „Disqus” napisał(a):