Moja przygoda na Youtube – Urządzamy pokój dziewczynek :)

Hej 🙂

 

 

Uroczyście oświadczam, że kolejny z moich kroków na liście postanowień (przed) noworocznych został wykonany 🙂 Urządziliśmy pokój Emilki i Zuzi. Nie było łatwo. Napisałabym nawet, że była krew, pot i łzy, ale właściwie był tylko pot. I ból mięśni następnego dnia. Ale emocje i radość dziewczynek na koniec dnia, to zdecydowanie coś, co będę długo wspominać. A że dziewczynki do tej pory (a minął już tydzień) nie dały się namówić na przespanie nocy w swoim nowym pokoju, to już taka mała drobnostka…

 

 

Zapraszam Was do obejrzenia mojej relacji<<— z tego całego wyjątkowego dnia. Uważam, że wyszło nam całkiem nieźle. Córki mają podobne zdanie na ten temat, a to jest dla mnie najważniejsze. Mam nadzieję, że pokój będzie im dobrze służył przez dłuższy czas, przynajmniej do momentu, gdy same stwierdzą, że „mamo, to jest pokój dla maluchów, a my już jesteśmy duże” (co znając moje córki, prawdopodobnie nastąpi za rok…). Oczywiście mam nadzieję, że tak źle nie będzie i że dziewczyny będą się cieszyły ze swojego pokoju conajmniej przez kilka najbliższych lat 🙂